Auto: D14A2 MA8
Moc: 98KM ~~ Narazie ;)
Wiek: 26 Dołączył: 25 Mar 2007 Posty: 320 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-01, 10:33
Ja się piszę Kacpernik jak coś... Ale póki co mam zajob delikatny i nie mam czasu nawet się "wysikać" To coś w domu, to coś przy aucie robię i tak leci... Nawet na spota nie mam czasu podjechać :/ Także jak coś, to na następnym spocie jestem (obowiązkowo) i wtedy mi rozkminisz co i jak...
to jest takie coś, że jak nie naciśniesz w dwóch miejscach równocześnie to samochód Ci nie odpali, bo np. bedzie odcięta pompa paliwa, albo cewka zapłonowa, albo co tam bedziesz chciał.
_________________ "Carpe diem" bo "memento mori"
Bond [Usunięty]
Wysłany: 2007-07-02, 11:12
Mialem cos takiego w poprzednim autku (Ford Mondeo 98). Wystarczylo zrobic obwod i samochod dalo sie odpalic. U mnie bylo do tego podpieta stacyjka i srubka w takim tajemniczym miejscu. Po polaczeniu w obwod (czyli dotknieciu palcami obu elementow) gasla dioda sygnalizacyjna i mozna bylo odpalic auto. A normalnie jak nie zgasla to mozna bylo krecic i krecic do momentu az akumulator padl. Z tego co wiem jest to jednak bardzo popularnie stosowany trik przez elektrykow samochodowych. Proponuje dlatego podlaczac inne elementy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum