Wysłany: 2006-11-20, 16:31 Czy kondensator to potrzebna rzecz
Witam wszystkich. Chce sobie kupic kondensator, ale nie jestem do konca pewien czy jest mi on potrzebny, tak wiec chcialem was prosic o pomoc. Napiszcie mi jakie sa plusy i minusy kondensatora (mniej wiecej wiem po co on jest, ale ktos z was ma moze wieksza wiedze na ten temat). Chcialbym sie dowiedziec o nim wszystko, wiec kazda informacja mi pomoze, np. czy poprawia jakosc dzwieku, czy likwiduje znieksztalcenia dzwieku itp. Z gory dzieki i pozdrawiam
napisz jakie masz car-audio w samochodzie, jaki akumulator i przekrój przewodów zasilających... i wtedy bedziemy sie zastanawiać co dalej....
pozdrawiam
_________________ "Carpe diem" bo "memento mori"
duzy_nh [Usunięty]
Wysłany: 2006-11-20, 19:42
Radio, wzmacniacz głosniki. Pod wzmacniacz podpieta tuba i dwa glosniki od radia wychodzi 6 glosników. Przewód do wzmacniacza ma 6 matrów dlugosci (+ i -) od akumulatora, jego grubosc to 18mm. Akumulator mam standardowy(55Amperogodzin), ale slaby gdyz jak wlacze glosniej muzyke to swiatla mi przygasaja, a czasami potrafi wyladowac akumulator.
P.S. Jest jeszcze taka sprawa, jak podglosze na 70-80% mocy to bas mi sie zniaksztalca
K1Lech [Usunięty]
Wysłany: 2006-11-20, 21:06
wydaje mi sie ze przy 80% podgłosnienia jest to normalne ze bas bedzie zniekształcony a co do kondensatora to chyba niema sensu go montowac bo mały efekt jest ale dokładnie to powie ci Kaczor co i jak on sie bardzo dobrze zna na audio
Wiec tak , zadaniem kondensatora jest : dodanie tzw zastrzyku "energi " która jest najbardziej potrzebna na basie (beat-cie).
Poniewaz jak wiadomo wzmacniacz ,wzmacnia sygnał wejsciowy kosztem energii.Tyle ze ta energia jest najbardziej potrzbna przy duzym basie a zaden akumalator , i grubość kabli nie przeniosa chwilowe wachania pradu , i do tego jest własnie kondensator.Robi tzw zapasowa baterie gdy potrzebny jest duzy ( bardzo duży prad , wiekszy niż prąd rozruchu rzedu ok 20-30 A ) na wzmacniacz , bo bez tego słychać , ze tak jak gdyby wzmacniacz ma za mało energii i wtedy wchodza zniekształcenia dzwieku i bas jest taki płytki , nie ma tej energii.
_________________ Posiadanie znaczka GSi do czegoś zobowiązuje na razie skromne 18.8 PSI dmuchania
no nie do konca , bo kazdy wzmacniacz jak juz osiagnie pewna wartość szczytowa to juz bedzie sadził zniekształcenia , inaczej jest to tzw przesterowanie wzmacniacza.
_________________ Posiadanie znaczka GSi do czegoś zobowiązuje na razie skromne 18.8 PSI dmuchania
tak jak Tucio powiedział kondensator nadrabia za akumulator. ale ja na Twoim miejscu najpierw bym akumulator wymienił a potem myślał nad kondensatorem...
P.S
jeśli masz jakiejś niskiej klasy wzmacniacz, to nic mu nie pomoże, żeby nie trzeszczał i nie zniekształcał, no chyba że wymiana na lepszy
_________________ "Carpe diem" bo "memento mori"
duzy_nh [Usunięty]
Wysłany: 2006-11-21, 23:03
Ok Kacpern chyba masz racje, najpierw chyba wymienie akumulator:) CO do wzmaka to chyba nie jest lipa w koncu to BLAUPUNKT Dzieki wszystkim za pomoc POZDRO
P.S. W sumie skoro jeszcze jestesmy przy temacie znieksztalcen to mam jeszcze jedno pytanie. Mam firmowy wzmacniacz Blaupunkt i glosnik gieldowy Dalco (tzw. no name ), czy mozliwe jest to ze to przez ten glosnik znieksztalca dzwiek. Moze wymiana na jakis firmowy np. Clarion załatwila by sprawe??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum