Jak w temacie.Wchodząc w zakręt (szczęście 20 km/h)odkręciło lub urwało mi śruby od przedniego koła co w finale skończyło sie na tym że koło znalazło sie 20m od auta a ja w rów.
skutek:
-penięta tarcza hamulcowa
-skrzywiony wahacz
-amor do wymiany
Plus taki że nawet ryski mi nie zrobiło a z koła kołpaczek nie spadł .
Najlepsze jest to że pół godziny wcześniej przez około 30km jechałem noon stop 130+.
Swoją drogą ciekawe co by było gdyby wtedy mi odpadlo...ale to może niech zostanie tylko w domysłach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum